Nie jesteś zalogowany.
Strony: 1
Chodzi o poniższy pogrubiony „ozdobnik”:
Szesnaście lat temu Ian Murdock zamknął się w swojej piwnicy na kilka tygodni i nie chciał wyjść. Gdy w końcu pojawił się na zewnątrz, jego żona Deb była tak sfrustrowana, że musiał ją jakoś udobruchać. Tak właśnie powstał Debian (*). Z tej okazji obchodzimy dziś Dzień Debiana.
w tekście http://linuxnews.pl/szesnaste-urodziny-debiana/.
Kto go dopisał i czym się przy tym kierował?
Staram się pisać rzeczowo i rzetelnie, nie życzę sobie takiego psucia moich publikacji. Proszę o usunięcie tego „ozdobnika” z tekstu, zmianę autora lub podjęcie jakiejkolwiek innej akcji, w wyniku której owe coś nie będzie sygnowane moim nickiem. Owszem — mógłbym to zrobić samemu, ale jak się okazuje nie rozumiem zasad tu panujących — nie sądziłem, że ktoś może tak zeszpecić tekst bez choćby konsultacji z autorem.
Offline
azhag napisał:
Chodzi o poniższy pogrubiony „ozdobnik”:
Szesnaście lat temu Ian Murdock zamknął się w swojej piwnicy na kilka tygodni i nie chciał wyjść. Gdy w końcu pojawił się na zewnątrz, jego żona Deb była tak sfrustrowana, że musiał ją jakoś udobruchać. Tak właśnie powstał Debian (*). Z tej okazji obchodzimy dziś Dzień Debiana.
w tekście http://linuxnews.pl/szesnaste-urodziny-debiana/.
Kto go dopisał i czym się przy tym kierował?
Staram się pisać rzeczowo i rzetelnie, nie życzę sobie takiego psucia moich publikacji. Proszę o usunięcie tego „ozdobnika” z tekstu, zmianę autora lub podjęcie jakiejkolwiek innej akcji, w wyniku której owe coś nie będzie sygnowane moim nickiem. Owszem — mógłbym to zrobić samemu, ale jak się okazuje nie rozumiem zasad tu panujących — nie sądziłem, że ktoś może tak zeszpecić tekst bez choćby konsultacji z autorem.
Aleś ty poważny. Uznałem to za fajny żart, a na końcu dopisałem że (*) jest moje. Ale spoko, usunę.
Edit: teraz lepiej?
Offline
michuk napisał:
Uznałem to za fajny żart, a na końcu dopisałem że (*) jest moje. Ale spoko, usunę.
W tym miejscu i pod moim nazwiskiem (właściwie nickiem) — z pewnością niefajny.
michuk napisał:
Edit: teraz lepiej?
Lepiej. A dobrze będzie po usunięciu wzmianki o Manifeście Debiana, ten dokument powstał póżniej. Dopisek: o duchu GNU i Linuksa właściwie też nie ma słowa. I nie tyle zaapelował o rozpoczęcie prac, co ogłosił, że je rozpoczął.
Ostatnio edytowany przez azhag (2009-08-17 16:35)
Offline
azhag napisał:
michuk napisał:
Uznałem to za fajny żart, a na końcu dopisałem że (*) jest moje. Ale spoko, usunę.
W tym miejscu i pod moim nazwiskiem (właściwie nickiem) — z pewnością niefajny.
michuk napisał:
Edit: teraz lepiej?
Lepiej. A dobrze będzie po usunięciu wzmianki o Manifeście Debiana, ten dokument powstał póżniej. Dopisek: o duchu GNU i Linuksa właściwie też nie ma słowa. I nie tyle zaapelował o rozpoczęcie prac, co ogłosił, że je rozpoczął.
Nie pamiętałem początku niusa więc posiliłem się Wikipedią. Ale jak uważasz, że Wikipedia kłamie, to może popraw arta o Debianie tam również: http://pl.wikipedia.org/wiki/Debian
Nie mamy niestety mechanizmu łatwego zaznaczania który fragment niusa jest od autora, a który został dopisany w terminie późniejszym. Zwykle w takim wypadku dopisujemy na koniec, że nius był edytowany przez XYZ (tak też zrobiłem tym razem).
Niusy są często poprawiane, coś jest dopisywane i tak musi być (ma to zastosowanie szczególnie do niusów z błędami czy niepoprawnymi stylistycznie). Tu się chyba zapędziłem, bo niepotrzebnie zmieniłem styl tekstu (ja bym się wprawdzie nie obraził jakby ktoś podobną modyfikację wprowadził w moim tekście, ale rozumiem powody). A inspiracją do wprowadzenia poprawki był zbyt krótki wstęp który źle wyglądał na głównej jak nius stał się tekstem dnia ![]()
Offline
michuk napisał:
Nie pamiętałem początku niusa więc posiliłem się Wikipedią. Ale jak uważasz, że Wikipedia kłamie, to może popraw arta o Debianie tam również: http://pl.wikipedia.org/wiki/Debian
Wikipedia nie kłamie — jak się wgryźć, to wcale nie wychodzi, że ogłoszenie o rozpoczęciu prac i Manifest to ten sam tekst. Faktycznie należałoby jednak ten fakt podkreślić.
michuk napisał:
Nie mamy niestety mechanizmu łatwego zaznaczania który fragment niusa jest od autora, a który został dopisany w terminie późniejszym. Zwykle w takim wypadku dopisujemy na koniec, że nius był edytowany przez XYZ (tak też zrobiłem tym razem).
Niusy są często poprawiane, coś jest dopisywane i tak musi być (ma to zastosowanie szczególnie do niusów z błędami czy niepoprawnymi stylistycznie). Tu się chyba zapędziłem, bo niepotrzebnie zmieniłem styl tekstu (ja bym się wprawdzie nie obraził jakby ktoś podobną modyfikację wprowadził w moim tekście, ale rozumiem powody).
Gdyby to była rzeczowa poprawka, gdyby to była poprawka stylistyczna — nie miałbym pretensji (przynajmniej nie tego kalibru ;]). Ale to było dopisanie ewidentnej bzdury (ba! bzdury w bzdurze — Debra nie była wówczas żoną Iana!), w dodaktu w lidzie właśnie, który — wg reguły — powinien praktycznie wyczerpywać niusa, po jego (i tytułu) przeczytaniu czytelnik powinien wiedzieć o co chodzi, a nie w puencie się dowiadywać, że właśnie przeczytał — bardziej lub mniej udany — żart.
Dopisek w tym wypadku był mało zręczny — można było go odczytać, że dopisane zostało tylko wyjaśnienie owej „legendy”, a sama pochodziła od pierwotnego autora.
michuk napisał:
A inspiracją do wprowadzenia poprawki był zbyt krótki wstęp który źle wyglądał na głównej jak nius stał się tekstem dnia
Prawda, objętościowo nie prezentował się przesadnie dobrze (na źródle wygląda to jeszcze gorzej ;]), ale defekt został „naprawiony” w najgorszy z możliwych sposobów.
Wracając do żartów: wysokich lotów — uwielbiam (zwłaszcza gry słowne), niższych — toleruję (tylko toleruję!) wyłącznie 1 kwietnia, w inne dni szukam rzetelnych informacji.
Offline
a najgorsze to nie mieć poczucia humoru ![]()